agresja

dzisiaj było okropnie. strasznie biłem batem moją suczkę. nie wiem dlaczego ale strasznie byłem zły i na niej się wyżywałem. biłem ją batem po głowie i pysku…. dramat… do tej pory mam moralniaka mimo, że to tylko sen. a potem pojawił się facet… koło 50 lat. jako że w realnym świecie mam problem z durnym sąsiadem donosicielem (zmieniam dach i miałem już policję, inspekcję pracy i nadzór budowlany) krzyczałem do gościa, żeby się odwalił, nie wtrącał i takie tam.. a potem go przepędziłem…. obudziłem się bardzo zmęczony…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.