siłownia

sniła mi się siłownia i koleżanka która była bardzo zmęczona. miała zajęcia ale wszędzie gdzie mogła kładła się spać. usiadłem obok i patrzyłem się na nią. przyszła jej koleżanka i zaczęła ją zaczepiać. ona się broniła ale nie otwierała oczu. nagle podniosła się i krzyknęła – arek, daj mi spokój, wkurzasz mnie. na co ja powiedziałem że to nie ja, zobacz kto to robił. ona się odwróciła i wtedy okazało się że to koleżanka. ja bardzo posmutniałem, wstałem i poszedłem do szani. ona poszła za mną przepraszając mnie, że tak na mnie naskoczyła. weszła ze mną do szatni i otworzyła szafkę z ręcznikami. chciała mi dać jeden żebym się przestał gniewać. bardzo męczący sen. rano byłem nieprzytomny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.