dach 2 dni temu

mój dom rodzinny w którym już od dawna nie mieszkam. wielki dach – w rzeczywistości należy mu się wymiana. jest już ekipa remontowa. kładą dachówki, ja już trzęsę się, bo wiem, że zabraknie mi kasy na zapłatę. i wciąż ta myśl – dlaczego ja wymieniam dach nie w swoim domu (tam gdzie mieszkam teraz) ale nic to. nie daję po sobie poznać, że nie mam już pieniędzy. dekarze kończą pracę, a ja jako "inwestor" sprawdzam jakość wykonanej pracy. dachówka piękna, ceglasto-pomarańczowa. ale jakoś dziwnie ułożona. nie ma łat dachowych. dachówka jest położona tylko na sobie samej. czasami przeleciona srebrną blachą. dotykam jednej z dachówek i część z nich w tym momencie spada w dół. czuję strach czy kogoś nie zabiło. koniec. nie wiem jak się skończyła sprawa 🙁 ale pewnie im nie zapłaciłem :PPPP

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.