Masakra w meczecie

Ten sen był już mniej przyjemny. Byłem świadkiem masakry w meczecie. Wpadli uzbrojeni napastnicy. Strzelali do ludzi, bili ich. Skakali po głowach, obcinali ręce, głowy. Wszędzie pełno krwi, wnętrzności. Dzieci, kobiety… nie oszczędzali nikogo. Potem wpadła druga fala napastników, którzy dobijali żyjących w okrutny sposób. … Czytaj dalej Masakra w meczecie

Znów ogromny traktor

Dziś były dwa sny. Opiszę je osobno. Wszedłem na podwórko wiejskiego domu. Chciałem skrócić sobie drogę gdzieś… Przy budynku mieszkalnym, w dość bliskiej odległości, stał budynek gospodarczy. Samochód osobowy bez trudu mógł skręcić z podwórka na wyjazd (zakręt 90 stopni). Ku mojemu zdziwieniu próbował tego … Czytaj dalej Znów ogromny traktor

Wycieczka z Wojtkiem Jóźwiakiem

Byłem w moim ukochanym Londynie. Okazało się, że naszym (był jeszcze jakiś człowiek) przewodnikiem jest Wojtek Jóźwiak. Jeździł londyńską taksówką i pokazywał nam miasto. W pewnym momencie chciał wjechać na most, estakadę (znów powtórka symboli – auto, most, woda – to już trzeci sen). Niestety … Czytaj dalej Wycieczka z Wojtkiem Jóźwiakiem

Łabędź i chleb na wodzie

Ten sen, to jakby kontynuacja tego z czerwonym autem. Tam, akcja działa się głównie na moście, gdzie stałem z tym zepsutym sportowym autem. Byłem w mieszkaniu, z którego mogłem wyjść do jeziora. Tam pływał biały łabędź i kaczka. Rzuciłem kromkę chleba łabędziowi. Jakby niechętnie dziobnął, … Czytaj dalej Łabędź i chleb na wodzie

Zamek – ośrodek dla policjantów w depresji

Miałem jechać gdzieś z koleżanką. Umówiłem się z nią na stacji benzynowej. Tam, oczekując na nią, wszedłem do pokoju, gdzie było dwóch mężczyzn: jeden z nich (rolnik?) wyglądał na dużo starszego od tego drugiego, który mógł mieć gdzieś około 50 lat. Silny. Była tam również … Czytaj dalej Zamek – ośrodek dla policjantów w depresji

Sen, ale nie mój – to ja byłem snem

Dziś w nocy przeżyłem coś bardzo dziwnego. Obudziłem się, ale to nie byłem ja. Był we mnie ktoś, kto był bardzo zdenerwowany. Zagubiony. Zdezorientowany. Ja byłem czyimś snem!!! Pamiętam po kilka sekund tego przebudzenia. Chodziłem po mieszkaniu. Ten ktoś nie wiedział, gdzie jest. Czasami moja … Czytaj dalej Sen, ale nie mój – to ja byłem snem