dwa zdania wprowadzenia. dawno temu miałem przez bity miesiąc, noc w noc, sny o tym, że jeżdzę windami i nie mogę wysiąść ani dojechać na właściwe piętro. po tych snach przez 2 lata bałem się wejść do windy (choć i w tej chwili zawsze mam … Czytaj dalej winda
Miesiąc: czerwiec 2008
znowu medycyna
tym razem już sny dzisiejsze. mój rodzinny dom. moja córka zjadła jakieś czerwone tabletki (były jeszcze żółte ale mówiła że ich nie jadła). te czerwone były na gorączkę. zjadła ich dużo. była bardzo senna, przepływała przez ręce. było coraz gorzej a ja nie mogłem dodzwonić … Czytaj dalej znowu medycyna
inny wymiar
las. nagle polana, jakiś drewniany dom. ja i jakaś kobieta. szukamy kogoś. niestety bez rezultatu. nagle w myślach słyszę – tu jestem a miska leżąca na ziemi unosi się i leci w kierunku kopca ziemi. kopiemy i odkopujemy starego człowieka. wygląda jakby nie żył, ja … Czytaj dalej inny wymiar
sen…
a właściwie nie sen tylko spełnienie. sen o szwagrze… wczoraj spotkałem Szymona, syna owego szwagra. po 14 albo 15 latach niewidzenia się z nim… zaczepił mnie w castoramie. szok!!!
eksplozja
spotkałem (w realnym życiu także) mojego przyjaciela z dzieciństwa po 12 latach niewidzenia się z nim. spotkaliśmy się na naszej starej dzielnicy celem spożycia napojów 🙂 i zrobienia imprezy w starym dobrym stylu (punk’s not dead) :))) siedzimy sobie i ustalamy plan działania aż tu … Czytaj dalej eksplozja