Jak to sny dopasowują się do miejsca. Teraz, w realnym życiu jestem w Londynie na krótkie wakacje. Rozmawiałem z kolegą (Polak z dziada pradziada 🙂 u którego mieszkam o moich snach, o sposobie, lub właściwie zmianie sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości. Sen jest dopiero od … Czytaj dalej Rozmowy z kolegą i pociąg do transcendencji
Miesiąc: marzec 2012
Babcia, boisko i opuszczony peron
Jechałem długo autem lub szedłem gdzieś w nieznanej miejscowości. Doszedłem na ogromny, naprawdę ogromny peron kolejowy. Okazało się, że jest opuszczony, dawno nie jechał tędy żaden pociąg. Poszliśmy dalej (nie wiem z kim, ale to była grupa ludzi). Do teraz pamiętam te kolory. Trawa na … Czytaj dalej Babcia, boisko i opuszczony peron
Obóz koncentracyjny
Byłem w obozie jako więzień. Trafiłem na dobrego kapo. Moim zadaniem było przyciskanie na panelu przycisków do sterowania czymś. Gdy nic nie robiłem musiałem chodzić dookoła trawnika, udając szalonego, ze spuszczoną głową. Nie mogłem reagować na innych. Widziałem, jak ludzi rozładowują pociągi, jak ich biją, … Czytaj dalej Obóz koncentracyjny
Znów woda
Tym razem to był zespół basenów. Piętrowych, jakby ułożonych na ogromnych schodach. Woda wspaniała, czysta. Miałem umiejętność wyskakiwania z tej wody do góry na kilka metrów. Przepływałem pomiędzy basenami. Pojawiła się tam pewna kobieta. Pływaliśmy razem, ukrywając się przed innymi. Sen o silnym erotycznym charakterze.
Czysta woda
Ciekawy sen. Epizod gdy wracając motorem!!! z Warszawy zauważyłem dzieci w miniautobusie jadące pod prąd. Wykonałem telefon na policję, usiłując ustalić gdzie jestem. Jechałem i rozmawiałem przez telefon. W końcu się udało. Zmiana scenerii. Moje miasto. Obok mojego biura jest rzeka. Jak większość rzek jest … Czytaj dalej Czysta woda
Babcia i Dziadek
Sen mojego taty. Parę dni temu, tuż po pogrzebie babci przyśnił mu się dworzec. Na dworcu gwar, krzyki, kłótnie. Stoi dziadek (zmarł w 1989 roku) obok stoi babcia. Mają walizki. Są zupełnie spokojni. Wokół nich stoi cała rodzina (nawet ja, choć na pogrzebie nie byłem). … Czytaj dalej Babcia i Dziadek
Psy broniące przejścia
Szedłem ulicą z dwiema dziewczynkami,które mówiły do mnie wujku. W pewnej chwili, w połowie ulicy (od mojej babci do mojego rodzinnego domu) pojawił się chłopak z psem. Nie mogłem iść dalej bo zagradzał mi drogę. Poszedłem inną drogą, chcąc iść do domu rodzinnego. Wszedłem i … Czytaj dalej Psy broniące przejścia