Lotnisko, kontrola celna i płaski świat

Koszmar. Byłem na lotnisku. Wydaje mi się, że wylatywałem z Izraela. Celnik był Żydem. Drobiazgowa kontrola pasażerów. Mnie także. Prześwietlali, mierzyli, ważyli, Kazali jeść jakieś preparaty (to było brązowe, jakby taki błonnik ze sklepu wymieszany z wodą) – ale co dziwne, smaczne to było. Delikatnie … Czytaj dalej Lotnisko, kontrola celna i płaski świat