Krótki sen. Śniłem o pewnej kobiecie, kiedyś, bardzo ważnej dla mnie. Scena krótka i zupełnie bez sensu, ale przekaz wydaje mi się bardzo jasny. Odebrałem telefon od niej. Podobno wysłałem jej w formie niespodzianki paczkę z czekoladą i pieniędzmi. Pytała, co to za czekolada? Odpowiedziałem … Czytaj dalej Festiwal własnych potrzeb?
Miesiąc: sierpień 2015
Lot autem i ciekawe połączenie
To nie jest mój sen. To po pierwsze. Po drugie – w moich snach unikam konkretyzowania osób. To nie ma większego wpływu na treść snu. Ja wiem, kto był w moim śnie i to jest najważniejsze. Dziś jednak postanowiłem to na chwilę zmienić. Mój sen … Czytaj dalej Lot autem i ciekawe połączenie
Stara fabryka, magazyny i dwóch robotników
Pojechałem z kobietą do, jak się na wydawało, opuszczonych hal produkcyjno-warsztatowych. Okazało się, że jednak coś się tam dzieje. Podjeżdżały autobusy, samochody kempingowe. My przechodziliśmy z hali do hali, aż trafiliśmy na miejsce bardzo trudne do przejścia czystą stopą. Było pełno błota, mazutu wręcz. Dotarliśmy … Czytaj dalej Stara fabryka, magazyny i dwóch robotników
Kłótnia z dobrym kolegą
Sen – jakby wyjęty z życia. Zadzwonił do mnie kolega, dla którego pracuję. W realnym życiu kolega jest ostatnio nie do zniesienia. Wiem, że sen był następstwem wczorajszej rozmowy na tematy służbowe. We śnie – najpierw dyskusja. Z mojej strony chęć załagodzenia sporu. Tłumaczenie, że … Czytaj dalej Kłótnia z dobrym kolegą
Rewizja (prawie) w sklepie ogrodniczym
Byłem w Niemczech. Coś robiłem u kogoś, co wymagało wizyty w markecie ogrodniczym. Znalazłem. Byłem ubrany w ogromną reklamówkę foliową wywróconą na drugą stronę. Ta druga strona była szara. Celowo to opisuję, bo to nie było zwykłe ponczo przeciwdeszczowe, a właśnie ogromna torba foliowa. Na … Czytaj dalej Rewizja (prawie) w sklepie ogrodniczym
Ulewa i jazda autobusem
Niewyobrażalnie potężna ulewa. Jeździłem po moim mieście autobusem. Kierowca był jakimś moim znajomym. Rozmawialiśmy na temat ulewy. Czegoś takiego nie widziałem nigdy. Z nieba lały się ogromne ilości wody, jakby ktoś odkręcił ogromny kran. Ludzie starali się ukryć, ale nic z tego nie wychodziło, bo … Czytaj dalej Ulewa i jazda autobusem
Apokalipsa
Moje rodzinne miasto. Nawet podwórko na którym się bawiłem. Pojechałem tam, bo w mieście zaczęło się dziwne poruszenie, niepokoje. Ludzie z mojej starej dzielnicy (w tym i ja, gdy tam przyjechałem) łączyli się w grupy pomocy. Odgradzali kawałki trawników, każdy skrawek ziemi i zaczynali uprawę … Czytaj dalej Apokalipsa
Dziki w bagażniku
Jakieś miasto. Sen krótki ale bardzo ciekawy. Szukała mnie policja. „Dopadli” mnie na jakimś parkingu. Nie wiedziałem dlaczego, w końcu jestem uczciwy. Okazało się, że… przywieźli mi DZIKI!!!! 3 lub 4 ogromne dziki. Pisząc ogromne, myślę naprawdę ogromne jak na dziki. Wielkości krowy. Dziki były … Czytaj dalej Dziki w bagażniku