Pałac, zaświaty i uwolnienie

Na początku byłem w firmie mojej koleżanki, którą znam z rzeczywistości. Trafiłem tam nagle i byłem od pasa w dół nagi. W normalnej sytuacji byłoby to dla mnie bardzo niekomfortowe, ale w tym śnie przyjąłem to zaskakująco spokojnie. Powiedziałem tylko, że coś się wydarzyło — … Czytaj dalej Pałac, zaświaty i uwolnienie

Odebrana i odczytana nie moja korespondencja

Dziś podróżowałem bardzo daleko. Byłem na pewno w przyszłości. W jakimś niezwykłym mieście. Wszystko na ziemi było zalane wodą. Budynki budowano z wody. Samochody latały, choć nie mogę ich nazwać samolotami, choćby dlatego, że samochód nie chodzi 😛 Leciałem więc samochodem. Z kimś. Nie wiem … Czytaj dalej Odebrana i odczytana nie moja korespondencja

Ratowanie kogoś ważnego

Spałem jak niedźwiedź, ale podróżowałem bardzo daleko. Dużo innych planet. Niezbyt fajni mieszkańcy. I kobieta, zamknięta w innej części statku kosmicznego. Szedłem po nią. Bardzo się bałem, dużo mroku i czerwonego światła na tym statku było. Było trzech strażników, mieli po 3 metry wzrostu. Niesamowite … Czytaj dalej Ratowanie kogoś ważnego

Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Temazcal – Szałas Potu w tradycji Majów. Ostatnie dni były dla mnie powrotem do początków mojej drogi. Do pierwszej Ceremonii Szałasu Potu. Tym razem w tradycji Majów. Oczywiście chodzi o ich potomków, o plemiona które kultywują ich tradycje. Ceremonię prowadził Tako, szaman z Meksyku (tak … Czytaj dalej Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Spacer i konie

Byłem pośrodku nigdzie. Lasy, łąki. Były tam konie. Właściciele gdzieś zniknęli (spali?) a koniom chciało się pić i jeść. Uznałem, że mogę to zrobić. Zabrałem konie z boksów i wyszedłem na łąki. Konie jadły, miałem ze sobą ogromny pojemnik na wodę. Szliśmy bardzo długo, doszedłem … Czytaj dalej Spacer i konie

Korea Północna i zepsuty ząb

Byłem gościem w Korei Północnej. Gościem samego Kima. Sam w tym śnie byłem zaskoczony, że tam jestem. Byłem traktowany jak król gdy pytano mnie skąd jestem i gdzie mieszkam. Odpowiadałem, że w pałacu Kima. Nie wiem czemu tam byłem. W moim apartamencie pojawił się Kim … Czytaj dalej Korea Północna i zepsuty ząb

Węgry i ciągły terror

Bardzo nieprzyjemny sen. Byłem uczestnikiem, ale właściwie tylko umysłem. Widziałem wszystko oczami kogoś, kto był tam naprawdę. Węgry, jakiś dziwny czas. Wszędzie policja, inwigilacja. Grupka znajomych (w tym ta osoba, której oczami patrzyłem) ukrywali się w pustostanach, w piwnicach, czasami wręcz pod ziemią, w jakichś … Czytaj dalej Węgry i ciągły terror

Zamieszkałem na Betelgezie

Jechałem własnym samochodem do miejsca, które wskazywała mapa Google. Z systuacji wynikało, że nie jadę tam pierwszy raz, bo gdy google maps poprowadziło mnie na szutrową drogę pomyślałem, że nie mogę tędy jechać, bo ostatnio i tak musiałem zawracać i jechać inną drogą. Zawróciłem i … Czytaj dalej Zamieszkałem na Betelgezie

Lakszmi, Ganges i przyjaciel z rzeki

Krótki, ale totalnie niezwykły sen. Śniłem o rzece. Brunatna woda, ale przyjemna, rześka i o delikatnym, choć wyczuwalnym nurcie. Byłem w tej rzece z mężczyzną. Hindus, choć potężnej postury. Nie pływaliśmy dla rekreacji i przyjemności. To był jakiś rytuał. Zapytałem go, czy jesteśmy bezpieczni. Kiedyś … Czytaj dalej Lakszmi, Ganges i przyjaciel z rzeki

Kancelaria prawna, budzenie umarłych

Bardzo dziwny sen. Dość ciężki emocjonalnie i fizycznie po przebudzeniu. Zarobiłem mnóstwo pieniędzy. Właściwie to nie był jednorazowy zarobek a stały, bardzo duży wzrost miesięcznych dochodów. Z jakiegoś powodu szukałem kontaktu z kancelarią prawną, która miałaby czuwać nad moją firmą. Trafiłem do ich biura, ale … Czytaj dalej Kancelaria prawna, budzenie umarłych