Szpital i ucieczka na bosaka

Trafiłem w moim mieście do szpitala. Jako więzień lub podejrzany. Bardzo się bałem. Postanowiłem uciec. Gdy zorientowałem się, że nie ma policji i wścibskiej kobiety uciekłem z pokoju. Zbiegałem schodami w dół. Nikt nie podnosił alarmu. Wybiegłem na podwórko. Zacząłem przeskakiwać przez mury, garaże, jak … Czytaj dalej Szpital i ucieczka na bosaka

Ogromny mokry pies

Noc, chodziłem po imprezach. Dużo alkoholu i narkotyków. Stwierdziłem, że chcę odejść. Wszedłem do wieżowca mieszkalnego. Na parterze, właściwie w przedsionku klatki schodowej (zamkniętej!) przebierałem się z brudnych łachów. Wyglądałem jak bezdomny. Ludzie (młoda para z dzieckiem) patrzyli mnie mnie ze współczuciem. Coś mówili. Szli … Czytaj dalej Ogromny mokry pies

Zeszyt i wybór kierunku studiów

Szedłem przez most z jakąś kobietą. Mówiła, że chce iść na studia chemiczne. Zapytałem, dlaczego nie informatyczne. Tam sobie poradzi lepiej. Przeszliśmy przez most iw trawie znaleźliśmy zeszyt. Podpisany był PG5 (publiczne gimnazjum). Poszliśmy do biura tej kobiety i ona zadzwoniła do nich. Wyglądało, że … Czytaj dalej Zeszyt i wybór kierunku studiów