Szedłem z grupą ludzi nad torami kolejowymi w stronę lasów. Lasy były bardzo gęste. Zarośla, chociaż jednak strzeliste drzwa. Gleba była właściwie piaskiem. Jasnobrązowym. Po chwili płynęliśmy łódką po jeziorze w środku tego lasu. Woda, brzegi – wszystko było brązowe i piaskowe. Gdy dopływaliśmy do … Czytaj dalej Mroczny las z zastygniętymi twarzami