Ten sen, był kolejnej nocy po ostatnim z tym umysłowo chorym złym człowiekiem. Nie miałem czasu go wpisać. Chłopiec, w wieku około 4 lat, jechał rowerkiem po chodniku. Był pod opieką starszego brata. Niestety, brat nie zajmował się nim, malec wjechał wprost na ulicę pod … Czytaj dalej Zły chłopak
Miesiąc: kwiecień 2012
Chory umysłowo – zły
To był jakiś ośrodek wypoczynkowy. Przyjechałem tam z córką. Spotkałem tam byłą żonę mojego przyjaciela. Była tam z jakimś towarzystwem. Gdy wypakowywałem bagaże z auta, zauważyłem kolesia. Był bardzo duży. Z twarzy, zachowania i sposobu mówienia stwierdziłem, ze był niepełnosprawny umysłowo. Miał nienaturalnie duże palce, … Czytaj dalej Chory umysłowo – zły
Znów obóz koncentracyjny
Tym razem jednak łagodniejszy. Trafiłem tam, ale bylem zdziwiony, bo dali mi ciepłe ubranie (jednolity szary dres) i wychodziliśmy pracować za drutami. Nikt nas nie bił. Pomagałem szukać innych więźniów, którzy wykorzystali okazję i uciekli. Musiałem ich szukać, bo wiedziałem, że jeśli tego nie zrobię … Czytaj dalej Znów obóz koncentracyjny
Siłownia
Byłem w obcym mieście. Hotel. Chciałem pójść na siłownię. Dotarłem do budynku siłowni. Byłem w części dla kobiet. Nie umiałem znaleźć męskiej. W końcu dotarłem. Pani w recepcji chciała ode mnie pieniądze. Niestety ich nie miałem. Chciałem zapłacić kartą, ale nie mieli terminala. Zmiana scenerii. … Czytaj dalej Siłownia
Lotnisko
Byłem na lotnisku z córką. Podchodzimy do odprawy paszportowej. Nagle okazuje się, że córka nie ma paszportu. Załamałem się lekko. Pani stewardesa na to, że nic się nie stało. Tam (pokazuje na małą budkę) można zrobić zdjęcie i damy panu dokument zaświadczający, że pan nie … Czytaj dalej Lotnisko
Kładka nad torami
Jest w moim mieście pewien most. Taka kładka nad torami dla pracowników lokomotywowni. Nie byłem tam wieki. Aż do dzisiejszego snu. Wyjąłem ze starych desek wszystkie gwoździe i śruby. Deski ułożyłem tak, aby można było po nichnchodzić. Gdy doszedłem do końca, okazało się, ze nie … Czytaj dalej Kładka nad torami
Ucieczka przed czarnym BMW
Wieczór. Idę z kolegą w centrum miasta. Nagle on krzyczy, że to czarne BMW na pewno nas goni. Ucieka w innym kierunku niż ja. BMW znika, a ja idę po ogromnych schodach amfiteatru. Spotykam grupkę ludzi, którzy próbują coś obliczyć. Wtrącam się podając wynik: 120. … Czytaj dalej Ucieczka przed czarnym BMW