Jazda do celu z problemami

Miałem ten sen odpuścić. Był krótki i niby zupełnie niespójny. Męczy mnie jednak przez cały dzień. Jechałem samochodem gdzieś. Uciekałem przed czymś. Dziwnie nieokreślone miejsce i to coś. Jechałem przez polne drogi, wciąż natrafiając na skrzynki z owocami. Rozpędzałem się chcąc je staranować. Udawało się … Czytaj dalej Jazda do celu z problemami

Posiłek z murzyńską rodziną

Byłem w gmachu, który był niby galerią handlową, ale bardzo dziwną. Był bardzo ponury. Pusty. Siedziałem z rodziną Murzynów, która o coś się kłóciła. Poszedłem do toalety. Gdy szedłem – byłem dziwnie poniżany. Ktoś mi przykleił kartki z czymś obraźliwym. Byłem popychany, lżony przez ludzi. … Czytaj dalej Posiłek z murzyńską rodziną

Bankomat i wpłata pieniędzy

Poszedłem do wpłatomatu, żeby wpłacić pieniądze. Miałem jakieś koszmarne ilości banknotów 10-ciozłotowych. Po oddaniu ich do wpłatomatu pokazała się liczba tych banknotów. 12 może 16 cyfr. Potem na koncie pojawiła się kwota 159773,00. Już wtedy wiedziałem, że bankomat się pomylił. Że zabiorą mi je, gdy … Czytaj dalej Bankomat i wpłata pieniędzy

Istota ze światła

Byłem jako opiekun dzieci na wycieczce. Góry. Musieliśmy zmienić plany przez złą pogodę. Cała wycieczka jechała autobusem. Dojechaliśmy do podnóża gór. Nagle okazało się, że jedna z grup (autobus dzielił się na 3 grupy), za złamanie jakiegoś zakazu, wysiadła z autobusu. Z mgły wyłonili się … Czytaj dalej Istota ze światła