Pałac, zaświaty i uwolnienie

Na początku byłem w firmie mojej koleżanki, którą znam z rzeczywistości. Trafiłem tam nagle i byłem od pasa w dół nagi. W normalnej sytuacji byłoby to dla mnie bardzo niekomfortowe, ale w tym śnie przyjąłem to zaskakująco spokojnie. Powiedziałem tylko, że coś się wydarzyło — … Czytaj dalej Pałac, zaświaty i uwolnienie

Odebrana i odczytana nie moja korespondencja

Dziś podróżowałem bardzo daleko. Byłem na pewno w przyszłości. W jakimś niezwykłym mieście. Wszystko na ziemi było zalane wodą. Budynki budowano z wody. Samochody latały, choć nie mogę ich nazwać samolotami, choćby dlatego, że samochód nie chodzi 😛 Leciałem więc samochodem. Z kimś. Nie wiem … Czytaj dalej Odebrana i odczytana nie moja korespondencja

Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Temazcal – Szałas Potu w tradycji Majów. Ostatnie dni były dla mnie powrotem do początków mojej drogi. Do pierwszej Ceremonii Szałasu Potu. Tym razem w tradycji Majów. Oczywiście chodzi o ich potomków, o plemiona które kultywują ich tradycje. Ceremonię prowadził Tako, szaman z Meksyku (tak … Czytaj dalej Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Robaki w prawej stopie

Cały sen był dość długi. Dużo ludzi, jakieś wesele, masa kobiet. Pan młody umięśniony niczym Adonis w samych szortach w otoczeniu tych kobiet. Spotykałem mnóstwo znajomych. To trochę jak urlop, trochę jak praca. Kąpałem się w jeziorze. Po wyjściu spostrzegłem, że moja prawa stopa jest … Czytaj dalej Robaki w prawej stopie

Lakszmi, Ganges i przyjaciel z rzeki

Krótki, ale totalnie niezwykły sen. Śniłem o rzece. Brunatna woda, ale przyjemna, rześka i o delikatnym, choć wyczuwalnym nurcie. Byłem w tej rzece z mężczyzną. Hindus, choć potężnej postury. Nie pływaliśmy dla rekreacji i przyjemności. To był jakiś rytuał. Zapytałem go, czy jesteśmy bezpieczni. Kiedyś … Czytaj dalej Lakszmi, Ganges i przyjaciel z rzeki

Punk, nóż w plecy i lot do domu

Wracałem do domu wieczorem lub w nocy. Było ciemno. Szedłem chodnikiem. Zaczepił mnie punk. W młodości sam byłem punkiem i nawet we śnie poczułem radość ze spotkania. Jednak ten punk wbił mi w plecy, pomiędzy żebra z prawej strony nóż. Wiedziałem, że muszę szybko dotrzeć … Czytaj dalej Punk, nóż w plecy i lot do domu

Szalona podróż po rwącej rzece (Amazonka?)

Od dłuższego czasu sny były nieopisywalne. Znam ten stan, bo czasami się zdarza. Strzępy, kadry, pojedyncze słowa. Pojawił się sen, poprzedzony inny, noc wcześniej. Otóż… do mojego mieszkania, w nocy, ktoś próbował się włamać. Drzwi wejściowe do domu mam na odcisk palca i kod cyfrowy. … Czytaj dalej Szalona podróż po rwącej rzece (Amazonka?)

Powódź i topielec

Znów śniła mi się powódź (jak w czerwcu 1997 roku). Tym razem to była inna powódź. Rzeki płynęły pod prąd. Stałem na moście i widziałem wzbierającą rzekę. Odchodząc w innym kierunku zauważyłem ciało płynące tuż pod powierzchnią. Twarzą zwrócone ku górze. Nie było to przyjemne … Czytaj dalej Powódź i topielec

Dworzec w podziemiach, ryby i woda

Bardzo ciekawy sen. Spokojny, choć we śnie byłem mocno zdziwiony. Wszedłem do budynku jakby centrum handlowego. Ogromne hole, ludzie. Wszystko normalnie. Zszedłem na poziom -1, właściwie to jakbym zjechał ruchomymi schodami. Tam już było inaczej. Było czysto, sztuczne światło, ale całość tego miejsca pokazywała, że … Czytaj dalej Dworzec w podziemiach, ryby i woda

Planeta bez wody.

Ciężki sen. Byłem nie tyle więźniem, co miałem ograniczoną swobodę. Niby Ziemia, ale nie do końca. Na tej planecie były problemy z wodą. Bardzo mocno ograniczano jej użycie. Pracowałem (przymusowo) jako operator kamer w centrum handlowym. Kamery o ogromnej rozdzielczości umożliwiały mi obserwację osób w … Czytaj dalej Planeta bez wody.