Nowa znajomość z Bębnem (starym) i jedność z roślinami ozdobnymi.

Dzisiejsza Podróż była jak zwykle wyjątkowa. Bardzo ciekawa, bo zaczęła się gdy były inne osoby. Interakcje, rozmowy i sposoby postrzegania w dwóch wymiarach jednocześnie niosą wiele niespodzianek. To było absolutnie piękne i nieznane mi odczucie. Gdy zostałem sam zawołał mnie mój Bęben. Choć jest ze … Czytaj dalej Nowa znajomość z Bębnem (starym) i jedność z roślinami ozdobnymi.

Pingwiny, wojna i kilka żyć

Byłem uczestnikiem dziwnych działań. Teren jakiegoś ogromnego parku przyrody. Trwała wojna. Rozpoznałem kobietę, którą pobiłem/zabiłem. Okazało się, że ona nie miała zginąć. Zostałem odnaleziony przez czołg wroga, jak się później okazało – przyjaciela (!). Pocisk wybuchł tuż przy mnie i w kolejnej scenie już jestem … Czytaj dalej Pingwiny, wojna i kilka żyć

Czwórka złych

Byłem w domu. Chyba na kogoś czekałem. Dzwonek, otwieram. Widzę młodego Murzyna, który coś bełkocze i chowa się za rogiem ściany. Zamykam drzwi i idę do drugiego pokoju zobaczyć, kto jest na podwórku. Były cztery osoby (eh, te czwórki powtarzające się w moich snach). Było … Czytaj dalej Czwórka złych

Dziki w bagażniku

Jakieś miasto. Sen krótki ale bardzo ciekawy. Szukała mnie policja. „Dopadli” mnie na jakimś parkingu. Nie wiedziałem dlaczego, w końcu jestem uczciwy. Okazało się, że… przywieźli mi DZIKI!!!! 3 lub 4 ogromne dziki. Pisząc ogromne, myślę naprawdę ogromne jak na dziki. Wielkości krowy. Dziki były … Czytaj dalej Dziki w bagażniku

Łabędź i chleb na wodzie

Ten sen, to jakby kontynuacja tego z czerwonym autem. Tam, akcja działa się głównie na moście, gdzie stałem z tym zepsutym sportowym autem. Byłem w mieszkaniu, z którego mogłem wyjść do jeziora. Tam pływał biały łabędź i kaczka. Rzuciłem kromkę chleba łabędziowi. Jakby niechętnie dziobnął, … Czytaj dalej Łabędź i chleb na wodzie