niebo

patrzyłem w niebo (w realnym świecie też tak robię w nocy, gdy wychodzę z psem na spacer)  patrzę w niebo i widzę, że coś tam jest. statki kosmiczne, układają się w napisy, litery i obrazy.  potem zjawił się jakiś chłopak któremu chyba podrywałem dziewczynę. działo się to w niby mieszkaniu ale na ulicy. zaczął mnie bić w ramię coś krzycząc, żebym mu oddał czy coś takiego. w prawdziwym życiu jestem totalnie daleki od bójek i rozwiązań siłowych. we śnie zachowałem się dokładnie tak samo. bez patrzenia mu w oczy i odpowiedzi na słowne i fizyczne zaczepki zacząłem się ubierać, aby wyjść. z buta którego chciałem ubrać wysypał się piasek co mnie zmartwiło w tym snie. coś jeszcze było ale nie pamiętam….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.