Śmierć na boisku

Trzy sny, noc po nocy od piątku. Byłem w głuszy gdzie nawet zasięgu komórek brak :)))

Byłem na boisku do koszykówki. Był tam chłopak, bardzo wysoki i bardzo szczupły. Wręcz chudy. Wspaniale grał w koszykówkę. Bardzo zwinny. Wróciłem do domu. Włączyłem TVN24 a tam pan Morozowski pokazuje materiał z tego boiska. Okazało się, że chłopak źle wyliczył sobie odległość i przy skoku uderzył głową w metalowy słup od rusztowania kosza. Śmierć na miejscu. W materiale widziałem moment gdy uderza w metal, głowa mu odskakuje i pada nieprzytomny. W telewizyjnym materiale było to w zwolnionym tempie.

zamieścił/a: kahuna
26-09-2011

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.