Impreza w posiadłości

Pojechałem do posiadłości jednego z moich klientów. Ma naprawdę ogromny dom. Ze zdziwieniem zastałem tam “bandę” znajomych którzy ostro imprezowali. Nie chciałem się przyłączyć w sposób jawny, bo to w końcu dom mojego klienta. Jego nie było. Nie zapraszał mnie na imprezę. Dużo alkoholu, narkotyki. Był tam też kolega, strasznie chciał się pochwalić tym co sobie zrobił dla większych doznań seksualnych. Zapytałem co zrobił. Wtedy pokazał mi swojego penisa, rozciętego wzdłuż na cztery części i przymocowanego do jakiejś konstrukcji z czarnego tworzywa. Wyszedłem potem z imprezy i gdzieś pojechałem. KOSZMAR!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.