znowu jakaś kobieta

byłem w obcym mieście, spotkałem jakąś koleżankę z dawnych lat (nie wiem kto to był 🙂 poszliśmy do jej mieszkania. miała ciekawy układ, bo to było w kamiennicy ale piętrowe mieszkanie. sypialnię miała na górze. poszliśmy na górę, wchodziła po stromych schodach, miała baardzo krótką spodniczkę. zapytałem czy wychodzimy już, a ona na to – poczekajmy na piotrka… zdjęła stanik. miała dosyć duży biust, ale bardzo ładny i jędrny. całowialiśmy się… i jak zwykle w moich snach do niczego nie doszło…

2 komentarze do “znowu jakaś kobieta”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.