urywki

śniła mi się agnieszka chylińska, rozmawialiśmy. potem kupowałem garnitur w sklepie mojej kuzynki. chciałem kupić najpierw za 1000 zł, potem marynarkę za 2000 zł, ale po chwili rozmowy przypomniałem sobie że przecież mam garnitur w domu i zrezygnowałem z zakupu. potem byłem na moście, nad odrą. była tam jakaś budka, dla człowieka do sprawdzania poziomu wody. odra mocno się podniosła.

znowu mamy luty i znowu śni mi się powódź.. jak w 1997 roku… obym się mylił

2 myśli w temacie “urywki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.