znów koleżanka

ale tym razem inna.. okazało się że jest prostytutką… ot zawód jak każdy inny. tyle, że ona była już tym zmęczona. chciała się spotkać i pogadać… poszedłem w umówione miejsce, ciemna klatka schodowa, drewniane schody, stara kamiennica. na 2 piętrze leżała bluza z kapturem i IPad !!!! a właściciela brak. początkowo chciałem zabrać iPada ale stwierdziłem że to przeciez kradzież i zostawiłem to. potem spotkałem się z koleżanką. mówiła że jest zmęczona, bo wczoraj miała włocha i holendra… i ma dosyć. zapytałem kiedy się pokochamy.. powiedziała, że jak odpocznie. ale całowaliśmy się długo i było bardzo miło. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.