Tygrys i martwa ruda kotka

Jadę autem, obok teatru w moim mieście. Chcę przejechać przez osiedlową uliczkę, ale stoją tam jakieś ciemne postacie. Przestraszyłem się i pojechałem inną drogą. Wziąłem jakiś klucz od mieszkania/biura? Oszklona klatka schodowa. Widzę, ze biegnie w moją stronę tygrys, okazuje się, że nie biegnie na mnie, a goni za zdobyczą. Widzę jak układa się za filarem i zjada to co upolował. Przed filarem leży martwy kot (wiem jednak, że to kotka w ciąży). Ma rozszarpane gardło, ale nie przez tygrysa. Widzę, że idzie w stronę tygrysa kobieta, chcę ją ostrzec, jednak przechodzi obok zupełnie nie widząc zagrożenia. Tygrys potem zjawia się przed szklanymi drzwiami za którymi stoję i zjada zwłoki ciężarnej rudej kotki patrząc na mnie. Dziwne jest to, że sam obraz, choć dość mało przyjemny, nie wzbudził we mnie złych emocji po przebudzeniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.