nie jadę na sylwestra i nie chcę tam wracać… to usłyszałem we śnie, ale ja tego nie mówiłem…
Autor: kahuna
sen…
byłem z kobietą, w jej mieszkaniu. wydaje mi się, że byliśmy parą ale nie mieszkaliśmy ze sobą. kochaliśmy się a ja właśnie w tym momencie stwierdziłem, że muszę wyjść z psem. poszedłem do swojego domu. niby wyszedłem, ale zaraz wróciłem. do tego samego budynku choć … Czytaj dalej sen…
metalowe pręty
sniło mi się, że włożono (jakiemuś starszemu facetowi) metalowe pręty w podbrzusze, nie wiem kto, nie wiem po co, ale mimo, że to był ktoś obcy, ja to czułem… ból i strach…
ogrodzenie
sniło mi się, że ktoś remontuje ogrodzenie przed moim domem, nowe, ładne aluminiowe… i remontuje klatkę schodową na parterze…
ogródek
w rzeczywistości mam przy domu ogródek, z piękną trawą, prawie wspólny z sąsiadami (oni swój śmietnik(ogródek) mają odgrodzony płotem. śniło mi się że wykopali rów, zaśmiecili gruzem i śmieciami cały trawnik, zniszczyli go praktycznie w całości. ja chodząc po tych smieciach stwierdziłem, że mam to … Czytaj dalej ogródek
znów woda
śnił mi się basen, jakieś zawody, pełno ludzi i ja, próbujący zejść do dna basenu, nie udało mi się, ale było bardzo przyjemnie. ogromne ciśnienie, ale wspaniale czysta i ciepła woda…
zalanie
snił mi się deszcz… ale nie widziałem go, jedynie słyszałem. zalało mi sufit w duzym pokoju i sypialni. poszedłem na strych, a tam ulewa, woda się leje po scianach, pełno jej na podłodze… w pewnym momencie wszystko ucichło, ulewa odeszła.
egzamin
byłem na jakimś egzaminie, chciałem coś napisać na tablicy, ale coś mi na to nie pozwalało. wyrywało mi z ręki ołówek. sen był dłuższy, ale na tą chwilę nie pamiętam nic więcej
wizyta w warszawie
byłem u brata w warszawie, zaparkowałem na parkingu osiedlowym. szedłem ogromnym placem między blokami. chyba go nie zastałem i wracałem przez park i jakieś wąskie uliczki. miałem ogromną torbę z jakimś sprzętem agd. nagle pojawił się brat i powiedział, ze tutaj nie jest bezpiecznie tak … Czytaj dalej wizyta w warszawie
związek motorowy
pracowałem w jakimś związku motorowym jako informatyk, wpadła jakaś banda dresiarzy, jeden z nich kazał mi przygotować na następny dzień laptopa (wymieniał oprogramowanie które tam ma być). powiedział, że jeśli tego nie zrobię na jutro to mnie pobije. wieczorem dzwoniłem do niego mówiąc, że prawie … Czytaj dalej związek motorowy