dwie sprawy

to już nie jest sen. to się dzieje tu i teraz. i to dzieje się bardzo często. robię coś wcześniej niż ktoś mnie o to poprosi, wiem, że ktoś będzie dzwonił do mnie, wiem, że dostanę zaraz mejla. kiedyś, gdy zdarzało się to na tyle rzadko, nie zwracałem na to uwagi. teraz to conajmniej kilka, kilkanaście “przypadków” dziennie. po prostu wiem… a druga sprawa to moja córka. wstaje w nocy przychodzi do sypialni… staje i patrzy. nie wiem czy śpi ale potrafi tak stać i patrzeć.  dopiero gdy się jej powie – wracaj do pokoju, faktycznie wraca i się kładzie spać. czasami trzeba pójść z nią i wtedy też zasypia.

nie doszukuję się “kosmitów”… ot po prostu opisuję co się dzieje w sferach życia, tego innego, które mnie od zawsze pociągały. po raz kolejny podkreślę, że to naprawdę dobry sposób na zaglądanie do przeszłości z teraźniejszości.. przypominanie sobie myśli, uczuć i całej otoczki która się wtedy działa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.