supermarket i koleżanka

byłem w supermarkecie z koleżanką. tam nagle pojawili się ludzie którzy pomagali jej byłemu partnerowi zrobić jakąś niespodziankę dla niej aby do niego wróciła. poprosiła mnie abym poczekał przy wejściu na parking a sama poszła porozmawiać z byłym. wróciła wściekła, że on coś takiego zrobił, że oszukał ją mówiąc że przejechał 50.000 km żeby się z nią spotkać. ona na to, że to niemozliwe, bo po pierwszym przeglądzie auta nie można zrobić na raz tylu kilometrów. 🙂 gdy wracaliśmy do auta, szliśmy schodami w dziwnej pozycji. schody i sufit były bardzo blisko siebie pochylone pod tym samym kątem. ledwo dało się zejść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.