Houdini

Sytuacji było dużo. Nie ma co opisywać. Jeden obraz był dominujący. Ktoś odebrał telefon. Mężczyzna. Usłyszał w słuchawce: – Jestem wielkim Houdinim. Wtedy zaczęła się rzeź. Mężczyzna był atakowany przez niewidzialne coś. Rozrywało go na strzępy. Każdy kawałek ciała był ćwiartowany przez niewidzialną bestię. On wciąż żył. W końcu urwało mu głowę. Wtedy jego męczarnia się zakończyła. Potem każdy kawałek ciała był rozgniatany przez to niewidzialne coś.

Męczący sen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *