Śniłem o ogromnym holu. Bardzo dobrze oświetlonym. Na podłodze jasny parkiet. Lśniący, polakierowany. Na środku stoi katafalk z trumną. Obok mnie jest osoba, która była bardzo blisko ze zmarłą kobietą. Opłakuje ją. Nagle dzwoni mój telefon. Odbieram. Ktoś mówi, że jest tą zmarłą kobietą. Że … Czytaj dalej Dziwny pogrzeb i telefon z zaświatów
Autor: kahuna
Wyjazd w góry i ucieczka przed mężem
Miałem wyjechać z jakąś kobietą w góry. Ze znajomymi. Pojechałem, ale jakbym był bez niej. Jechałem z pozostałymi autobusem. Górskie drogi, wąskie serpentyny. Bałem się, że spadniemy w przepaść po prawej stronie. Nagle kierowca przypomniał sobie, że coś musi załatwić i chce się wrócić. Zaczął … Czytaj dalej Wyjazd w góry i ucieczka przed mężem
Przyszłość i kule życzeń
Od jakiejś kobiety dostałem szklane, matowe kule. Mieszczące się w dłoni. Kobieta powiedziała, że codziennie muszę rzucić kulę i wypowiedzieć życzenie. Raz swoje, raz z listy, którą dała mi ta kobieta. Wtedy nic złego się nie stanie. Przed rzutem kulę muszę aktywować. Aktywacja objawiała się … Czytaj dalej Przyszłość i kule życzeń
Taxi do bajkowa i działka babci
Uliczka w UK. Szukam taksówki. Jest. Proszę kierowcę, żeby poczekał, bo muszę iść po pieniądze do bankomatu. Wracam, przepraszam go za zwłokę. Wsiadamy do auta, a tam na tylnej kanapie siedzi inny pasażer. Wysiada i ładuje się pomiędzy mnie i kierowcę (dziwne jest to, że … Czytaj dalej Taxi do bajkowa i działka babci
Skradzione auto
Pojechałem ze znajomym (z realnego świata) do Katowic. Na jakieś biznesowe spotkanie. Pojechaliśmy jego bardzo luksusowym samochodem. Gdy dotarliśmy na miejsce, on wszedł na spotkanie, a mnie poprosił o powrót tym autem do domu i wzięcie ze skrytki 1100 EURO. Miałem potem wrócić do Katowic … Czytaj dalej Skradzione auto
Lot orbitalny
To był piękny sen. Poleciałem w kosmos. Niby statkiem kosmicznym, ale po orbicie latałem bez skafandra. Ziemia była także inna. Dosyć mała (albo ja byłem mocno większy). Pod pewnym kątem widziałem aurę planety. Była delikatna, jak mgiełka. Niebieska, czasami intensywnie błękitna. Ktoś, kto był ze … Czytaj dalej Lot orbitalny
Zrekultywowane bagna i zielone pagórki
Szedłem po terenach, gdzie moja nieżyjąca już babcia miała ogródek działkowy. Spędzałem tam dużo czasu za małolata. Wokół były bagna. Grzęzawiska. Były naprawdę bardzo niebezpieczne. Nie wiem skąd się tam wzięły w takiej dziwnej formie. Jakby stare wyrobisko po żwirowni, ale w latach 80. totalnie … Czytaj dalej Zrekultywowane bagna i zielone pagórki
Ucieczka z piwnicy
Uwięził mnie Jerzy Stuhr (?!) w piwnicy budynku, w którym mieszkała moja babcia. Kazał mi nagle wyjść na podwórko i podłączyć przewody elektryczne do gniazdek. Kazał mi po wykonaniu czynności natychmiast wracać. Wyszedłem na zewnątrz, ciągnąc za sobą ciężkie, grube kable. Zgodnie z poleceniem podłączyłem … Czytaj dalej Ucieczka z piwnicy
Cygan, biżuteria i oszustwo
Jechałem samochodem. Byłem z jakąś kobietą. Mieliśmy się spotkać z cyganem (!?) żeby mógł wycenić biżuterię. Dałem mu wszystko co miałem, kobieta zdjęła z palca obrączkę ślubną i dała mu także do wyceny. Stwierdziła, że nie będzie już jej potrzebna. Cygan gdzieś zniknął, ja miałem … Czytaj dalej Cygan, biżuteria i oszustwo
Podsłuchane rozmowy kolejna odsłona
Szedłem ulicą. W oknie zobaczyłem mężczyznę. Poznał mnie. Natychmiast zadzwonił do swojej żony. Była w pracy. Z ulicy słyszałem ich rozmowę. Zapytał znów o mnie. Ona jak zawsze powiedziała, że nic się nie dzieje. Że może być spokojny. Odłożył słuchawkę i zadzwonił do mnie. Nie … Czytaj dalej Podsłuchane rozmowy kolejna odsłona