Byłem w moim mieście. Szedł ze mną jakiś mężczyzna i moja córka. Jedna z głównych ulic. Panika wśród ludzi. Trzęsienie ziemi, dym, strach. Ta główna ulica była już tylko głębokim kanionem wypełnionym lawą. Moja córka, gdy przechodziliśmy obok banku, wpadła na pomysł wzięcia szybkiego kredytu. … Czytaj dalej Koniec świata