Czas przyhamować…

Bardzo dziwny i ciekawy sen. Jechałem autem, chyba gdzieś się spieszyłem, może uciekałem. Ale raczej spieszyłem. Chciałem dogonić innego kierowcę, żeby pokazać mu, że jestem szybszy(!). Chciałem pojechać na skróty, przez dróżkę (wszystko działo się na dzielnicy budynków z tzw. wielkiej płyty). Trwały prace (ale … Czytaj dalej Czas przyhamować…