opony i konto bankowe

śniło mi się, ż uciekło mi powietrze z opony. wciskając wentyl opona zaczynała się pompować. niestety po puszczeniu wentyla powietrze znów uciekało. potem ktoś wymienił wentyl ale chyba już nie pompowałem. potem jakiś hipermarket i serwis gsm który miał mi naprawić telefon. ale dziwnie się zachowywali i w sumie powiedziemi że nie przyjmą zlecenia. kolejny kadr, jakiś młody człowiek wszedł na swoje konto bankowe coś sprawdzić. ja na to patrzyłem i byłem w szoku, że w tak młodym wieku ma tyle kasy. na jednym pamiętam było 983 tysiące zł, na drugim 119 tysięcy, miał też kredyt we frankach na 280 tysięcy CHF.
uzupełnienie (przypomniałem sobie): ostatnia scena – odbywałem staż w
konsulacie Niemiec jako młodszy informatyk. udałem się z papierami
polecającymi do głównego informatyka. jacyś ludzie, dostałem zamiast
konkretnej pracy informatycznej do przepisania jakieś papiery. jak się
okazało nikomu niepotrzebne. zaprotestowałem, przecież mamy skanery, OCR
i możliwości ogromne. usłyszałem – nie, trzeba to przepisywać i już. chcąc nie chcąc usiadłem i zacząłem klepać. jako że w realu piszę dosyć
szybko bez patrzenia na klawiaturę to i we śnie poszło mi gładko. uwinąłem się w godzinę. według mojego przełożonego miałem napisać to w
cały dzień. potem zobaczyłem moje kwity, umowę o pracę. miałem tam być
dokładnie 28 dni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.