Ogromny mokry pies

Noc, chodziłem po imprezach. Dużo alkoholu i narkotyków. Stwierdziłem, że chcę odejść. Wszedłem do wieżowca mieszkalnego. Na parterze, właściwie w przedsionku klatki schodowej (zamkniętej!) przebierałem się z brudnych łachów. Wyglądałem jak bezdomny. Ludzie (młoda para z dzieckiem) patrzyli mnie mnie ze współczuciem. Coś mówili. Szli … Czytaj dalej Ogromny mokry pies

Zeszyt i wybór kierunku studiów

Szedłem przez most z jakąś kobietą. Mówiła, że chce iść na studia chemiczne. Zapytałem, dlaczego nie informatyczne. Tam sobie poradzi lepiej. Przeszliśmy przez most iw trawie znaleźliśmy zeszyt. Podpisany był PG5 (publiczne gimnazjum). Poszliśmy do biura tej kobiety i ona zadzwoniła do nich. Wyglądało, że … Czytaj dalej Zeszyt i wybór kierunku studiów

Wypadek samochodowy – czołówka

Zadzwonił kolega, prosił, żebym powiedział jakiemuś człowiekowi, że ciężarówka którą kolega chce kupić uczestniczyła w wypadku samochodowym i staranowała moje auto. Potem coś zrobił, że pięć razy przeżywałem czołowe zderzenie z ciężarówką jako pasażer osobowego auta. KOSZMARNE UCZUCIE!. Gdy to się skończyło, powiedziałem, że przecież … Czytaj dalej Wypadek samochodowy – czołówka

Strome schody i jaskinia

Byłem w swojej szkole podstawowej. Tam, ktoś mi powiedział, że jakaś koleżanka mnie pamięta, chciałaby się ze mną spotkać. Zmiana scenerii i jestem w mieście, wśród niskich połączonych kiosków handlowo usługowych. Przed tymi punktami ludzie przebierali się w dzikie zwierzęta. Takie pluszowe kostiumy. Mnie zaczepił … Czytaj dalej Strome schody i jaskinia