dzisiaj było okropnie. strasznie biłem batem moją suczkę. nie wiem dlaczego ale strasznie byłem zły i na niej się wyżywałem. biłem ją batem po głowie i pysku…. dramat… do tej pory mam moralniaka mimo, że to tylko sen. a potem pojawił się facet… koło 50 … Czytaj dalej agresja
Autor: kahuna
spiewająco
snił mi się Kazik Staszewski (KULT) jakaś impreza u mnie w domu (znów dom rodzinny) był z jakimś kolegą. bawili się w pociąg z dziećmi, Kazik śpiewał. potem ten kolega opowiadał o swoim związku.. chyba niezbyt udanym…
siłacz
krótki i dziwny sen. śnił mi się "mój" weterynarz. byliśmy w jakimś lesie, stał tam pociąg z wagonami – platformami. weterynarz chwycił drzewo (całe!!!) w dwa palce (kciuk i wskazujący) i po prostu położył drzewo na platformie. w lesie było cudownie zielono, słonecznie i bardzo … Czytaj dalej siłacz
sam o wszystkim decyduję
znów mój rodzinny dom. wyjąłem ze skrzynki jakieś kwity ale wiedziałem, że są złe (!?!), że gdy podpiszę od czegoś się uzależnię na zawsze. wyrzuciłem je do smietnika. nagle znów się pojawiły w skrzynce. znów je wyjąłem i poszedłem dalej od domu je wyrzucić. ludzie … Czytaj dalej sam o wszystkim decyduję
winda
dwa zdania wprowadzenia. dawno temu miałem przez bity miesiąc, noc w noc, sny o tym, że jeżdzę windami i nie mogę wysiąść ani dojechać na właściwe piętro. po tych snach przez 2 lata bałem się wejść do windy (choć i w tej chwili zawsze mam … Czytaj dalej winda
znowu medycyna
tym razem już sny dzisiejsze. mój rodzinny dom. moja córka zjadła jakieś czerwone tabletki (były jeszcze żółte ale mówiła że ich nie jadła). te czerwone były na gorączkę. zjadła ich dużo. była bardzo senna, przepływała przez ręce. było coraz gorzej a ja nie mogłem dodzwonić … Czytaj dalej znowu medycyna
inny wymiar
las. nagle polana, jakiś drewniany dom. ja i jakaś kobieta. szukamy kogoś. niestety bez rezultatu. nagle w myślach słyszę – tu jestem a miska leżąca na ziemi unosi się i leci w kierunku kopca ziemi. kopiemy i odkopujemy starego człowieka. wygląda jakby nie żył, ja … Czytaj dalej inny wymiar
sen…
a właściwie nie sen tylko spełnienie. sen o szwagrze… wczoraj spotkałem Szymona, syna owego szwagra. po 14 albo 15 latach niewidzenia się z nim… zaczepił mnie w castoramie. szok!!!
eksplozja
spotkałem (w realnym życiu także) mojego przyjaciela z dzieciństwa po 12 latach niewidzenia się z nim. spotkaliśmy się na naszej starej dzielnicy celem spożycia napojów 🙂 i zrobienia imprezy w starym dobrym stylu (punk’s not dead) :))) siedzimy sobie i ustalamy plan działania aż tu … Czytaj dalej eksplozja
szwagier
ten sen był zaraz po tym jak położyłem się drugi raz tej nocy. spotkałem mojego kuzyna (przyszywanego 🙂 syn szwagra mojego wujka, czyli brat żony… ufff… generalnie zawsze było że Szymon to kuzyn i już. spotkałem też ciocię Basię (na żywo nie widziałem ich może … Czytaj dalej szwagier