Wróciłem z Holandii, gdzie samotnie zrobiłem swoją pierwszą Ceremonię Psylo. Użyłem odmiany Mexicana. Podszedłem troszkę „naukowo”, chcąc móc opisać etapy, stany umysłu i ciała. Był więc zegarek, telefon z dyktafonem i muzyka z Deezer 🙂 Obudziłem się jak zwykle dość wcześnie, na śniadanie wypiłem 45 … Czytaj dalej Holenderska Ceremonia Mexicana.
Kategoria: Własne doświadczenia
Daime – historia niepodobna
Za mną kolejne spotkanie z Mamą Daime. Miejsce to samo, trzon ekipy ten sam, ludzie inni, chociaż w sumie tacy sami. Trochę to brzmi, jak z jednego z filmów o Asterixie i Obelixie, gdy ktoś „podrobił” magiczny napój. Asterix, tłumacząc zgromadzonym mówi tak: Smak ten … Czytaj dalej Daime – historia niepodobna
Ostatnie dwa wpisy o snach.
Eksperymentuję z afrykańskim korzeniem snów. W normalnych warunkach niczego w postrzeganiu świata roślina nie zmienia. Ot, gorzki zmielony korzeń. Jednak przyjęta przed snem wpuszcza mnie bardzo głęboko i pozostawia na długo w krainie snów. 🙂
Ayahuasca Daime – nowy początek?
Byłem niedawno, na moich dwóch pierwszych Ceremoniach z Daime. Mój cykl 3-letni zatoczył koło, Aya mnie przywołała. Pierwszy raz w tym miejscu (Nosso Lar), pierwszy raz z Duchami tej rośliny. Początek, podobny do poprzednich Ceremonii w innym miejscu. Przyjazd, popołudnie i wieczór na aklimatyzację, wyciszenie … Czytaj dalej Ayahuasca Daime – nowy początek?
Szałas Potu pod Milanówkiem 11-12 sierpnia 2018
Ostatni Szałas, ale pierwszy mój w nowiu (11-12 sierpnia). Prowadziła jak zwykle wręcz doskonale, Iza Ołdak. Niesamowite, energetyczne miejsce, gospodyni miejsca radosna i otwarta, były też dwa przyjazne psy (choć wygląd na to nie wskazywał). Budowa Szałasu, jak to budowa. Budowanie Szałasu to nie tylko … Czytaj dalej Szałas Potu pod Milanówkiem 11-12 sierpnia 2018
Sweat Lodge w Zajęczym Jarze
Właśnie wróciłem z pełniowego Szałasu w Zajęczym Zarze, niedaleko Cieszyna. Miejsce dobre, z dobrą energią. Początek był jednak dość energetycznie wyczerpujący. Z mojego powodu. Pojechałem tam z intencją zwolnienia wewnętrznego, pozbycia się wymówek, że czegoś tam nie zrobię, bo mam inne ważniejsze sprawy. Lekki chaos, … Czytaj dalej Sweat Lodge w Zajęczym Jarze
Szałas Potu
W ostatni weekend (5-7 maja 2017) byłem na ceremonii Sweat Lodge. Początek jak zwykle, przyjazd, przygotowanie Szałasu, drewno itd. Skupię się na samej ceremonii. Stworzyliśmy pierwszy krąg, przed wejściem do Szałasu, w pięknej jurcie. Mówiliśmy o intencjach, z czym wchodzimy do Szałasu. Rozpalenie ogniska było … Czytaj dalej Szałas Potu
Kambo po raz drugi, po raz trzeci i czwarty – sprzedane!
Ostatni weekend spędziłem w znanym już miejscu, w Tylicach, gdzie odbywają się m.in. Kręgi Kambo. Miejsce i ludzi już opisywałem. Przyszedł czas, aby opisać zakończenie pierwszego cyklu Kambo dla mnie. Przyjechałem, jak zwykle, w piątek. Trochę gonitwy w życiu miejskim opóźniło wyjazd i na miejsce … Czytaj dalej Kambo po raz drugi, po raz trzeci i czwarty – sprzedane!
Ich habe beschlossen. Eine Übersetzung von Ayahuasca’s Memoiren
Ich habe beschlossen, meine Geschichte aufzuschreiben. Und das mache ich nicht in der Form eines Bekenntnisses. Das brauche ich nicht. Meine Geschichte und der Weg, den ich gegangen bin, könnten zu Nutze sein und mögen für diejenige eine Hilfe sein, die an einem ähnlichen Ort … Czytaj dalej Ich habe beschlossen. Eine Übersetzung von Ayahuasca’s Memoiren
Angielskie tłumaczenie – Ayahuasca diary – my fight
Tłumaczenie mojej historii z Duchami Roślin. Dziękuję Maćku! I have decided to write my story down. I am not doing it in a form of a confession. I don’t need it. My story and the road I’ve travelled may be useful to someone who is … Czytaj dalej Angielskie tłumaczenie – Ayahuasca diary – my fight