Nowe miejsce Szałasu oraz moje spotkanie z Kambo

W ten weekend wybrałem się na ceremonię Kambo i Szałas Potów (tak, tam mówią Szałas Potów) do miejscowości Tylice, niedaleko Zgorzelca. Bardzo, bardzo energetyczne i przyjazne miejsce. Jak wiadomo, miejsce tworzą ludzie, więc powinienem napisać: wspaniali ludzie stworzyli to miejsce. Piękna sala kominkowa i sypialna … Czytaj dalej Nowe miejsce Szałasu oraz moje spotkanie z Kambo

Krótka historia mojego bębna

Dostałem właśnie kolejną informację o przybyciu do Europy człowieka, który wniósł w moje bębnienie swoją cząstkę. W 2013 roku, po pierwszych warsztatach z Wojtkiem, odkryłem dźwięk Bębna. To tam czas po raz pierwszy przestał istnieć (choć wtedy jeszcze nie patrzyłem na to tak, jak teraz). … Czytaj dalej Krótka historia mojego bębna

To chyba ostatni odcinek… Ostatnia taka wyprawa do Londynu

Londyn – już nie ten sam. Byłem i zrozumiałem, że już nie muszę. Czym był dla mnie Londyn? Odskocznią, resetem mózgu, ucieczką od tego co tu i teraz. Nie bywałem na wakacjach jak każdy (lub prawie każdy). Od 2009 roku, kilka razy w roku, to … Czytaj dalej To chyba ostatni odcinek… Ostatnia taka wyprawa do Londynu

Odkrywam co jest dla mnie dobre

Nie jest to mój pierwszy raz podczas pełni, gdy siadam z Bębnem i staram się odciąć od realności. Tym razem jednak postanowiłem „na świeżo” zapisać doświadczenia. Czas to również wyjątkowy, bo wyjątkowa była pełnia. Może gdy wydarzenie jest Wielkie, to i łatwiej zacząć? Podczas medytacji … Czytaj dalej Odkrywam co jest dla mnie dobre

Pół roku „po”

Wczoraj minęło 6 miesięcy od moich “narodzin”. Od naprawy mnie przez „Doozersów”, od bycia w Absolucie, od kolejnego spotkania z Duchami Roślin. Wydaje mi się, że to dobry czas na podsumowanie wydarzeń od “urodzin”. Jakkolwiek to zabrzmi, uważam się za dobrego obserwatora. Szczególnie własnego ciała … Czytaj dalej Pół roku „po”

Moja pierwsza Twarda Ścieżka Warsztaty Twardej Ścieżki 30 czerwca – 5 lipca 2015

Znów napiszę o tym wszystkim (z mojego punktu widzenia), co się wydarzyło w tym magicznym KRUCZYBORZE, wtrącając czasem myśli i słowa innych, z którymi byłem i którzy byli ze mną.   Wyjazd 30 czerwca. Wcześnie rano wyjechałem, po drodze zabrałem Romę z Bytomia. Trasa jak … Czytaj dalej Moja pierwsza Twarda Ścieżka Warsztaty Twardej Ścieżki 30 czerwca – 5 lipca 2015

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 5 Wiara znika. Umarłem, żeby wiedzieć.

Dzień 2 – Ostateczne pożegnanie (z wiarą) Wszystko odbyło się normalnie. Jak zawsze. Nie będę powtarzał opisu dnia. Skupię się na tym, co się wydarzyło.   Początek – jak zwykle. Kolory, dźwięki. Znów pojawili się Doozersi. Coś podregulować. Ale!!! Nie było Analizatora. Przepadł. Pojawił się … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 5 Wiara znika. Umarłem, żeby wiedzieć.

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 4 Zabawy z czasem – Czas to ściema

Moja druga podróż z Duchami Ayi. Jak zwykle, przyjazd we czwartek. Tym razem inna grupa. Radosna, pozytywna, niektórzy byli już trzeci raz. Bardzo, bardzo weseli ludzie. Znów to było po coś. Dwa lata temu trafiłem na dziwolągi, bo sam nim byłem. Oblepiony złem, targany emocjami, … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 4 Zabawy z czasem – Czas to ściema

Czas pomiędzy podróżami. Nowe rozdanie.

Po moim pierwszym przemieleniu przez Duchy Ayi rozpoczęła się droga do nowego MNIE. Nie miałem pojęcia, że to się tak skończy lub raczej, że to się tak zacznie. A w sumie to lepiej zabrzmi, jeśli powiem – że to trwa. W skrócie opiszę, co mnie … Czytaj dalej Czas pomiędzy podróżami. Nowe rozdanie.

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 3 Ayahuasca – wyzwolenie

Dzień 2 – druga ceremonia.   Druga ceremonia, jak zwykle, rozpoczęła się około 19:30. I również – jak zwykle – była inna. Niestety, też bardzo ciężka fizycznie dla mnie. Duchy Ayi postanowiły mi pokazać, co się dzieje z człowiekiem, gdy zatapia się w złej energii. … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 3 Ayahuasca – wyzwolenie