To chyba ostatni odcinek… Ostatnia taka wyprawa do Londynu

Londyn – już nie ten sam. Byłem i zrozumiałem, że już nie muszę. Czym był dla mnie Londyn? Odskocznią, resetem mózgu, ucieczką od tego co tu i teraz. Nie bywałem na wakacjach jak każdy (lub prawie każdy). Od 2009 roku, kilka razy w roku, to … Czytaj dalej To chyba ostatni odcinek… Ostatnia taka wyprawa do Londynu

Pół roku „po”

Wczoraj minęło 6 miesięcy od moich “narodzin”. Od naprawy mnie przez „Doozersów”, od bycia w Absolucie, od kolejnego spotkania z Duchami Roślin. Wydaje mi się, że to dobry czas na podsumowanie wydarzeń od “urodzin”. Jakkolwiek to zabrzmi, uważam się za dobrego obserwatora. Szczególnie własnego ciała … Czytaj dalej Pół roku „po”

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 5 Wiara znika. Umarłem, żeby wiedzieć.

Dzień 2 – Ostateczne pożegnanie (z wiarą) Wszystko odbyło się normalnie. Jak zawsze. Nie będę powtarzał opisu dnia. Skupię się na tym, co się wydarzyło.   Początek – jak zwykle. Kolory, dźwięki. Znów pojawili się Doozersi. Coś podregulować. Ale!!! Nie było Analizatora. Przepadł. Pojawił się … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 5 Wiara znika. Umarłem, żeby wiedzieć.

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 4 Zabawy z czasem – Czas to ściema

Moja druga podróż z Duchami Ayi. Jak zwykle, przyjazd we czwartek. Tym razem inna grupa. Radosna, pozytywna, niektórzy byli już trzeci raz. Bardzo, bardzo weseli ludzie. Znów to było po coś. Dwa lata temu trafiłem na dziwolągi, bo sam nim byłem. Oblepiony złem, targany emocjami, … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 4 Zabawy z czasem – Czas to ściema

Czas pomiędzy podróżami. Nowe rozdanie.

Po moim pierwszym przemieleniu przez Duchy Ayi rozpoczęła się droga do nowego MNIE. Nie miałem pojęcia, że to się tak skończy lub raczej, że to się tak zacznie. A w sumie to lepiej zabrzmi, jeśli powiem – że to trwa. W skrócie opiszę, co mnie … Czytaj dalej Czas pomiędzy podróżami. Nowe rozdanie.

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 3 Ayahuasca – wyzwolenie

Dzień 2 – druga ceremonia.   Druga ceremonia, jak zwykle, rozpoczęła się około 19:30. I również – jak zwykle – była inna. Niestety, też bardzo ciężka fizycznie dla mnie. Duchy Ayi postanowiły mi pokazać, co się dzieje z człowiekiem, gdy zatapia się w złej energii. … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 3 Ayahuasca – wyzwolenie

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 2 Ayahuasca – wyzwolenie

Doszedłem do toalety. Wymiotowałem. Nie wiem, ile to trwało. Każdy dźwięk wydawał się metaliczny, jakby puszczony w metalowej rurze. Czułem, że ktoś trzyma mnie za głowę i nie pozwala odejść od muszli. Głos wciąż pytał – Czy wiesz, na co się decydujesz? Czy wiesz, co … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 2 Ayahuasca – wyzwolenie

Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 1 Ayahuasca – wyzwolenie. (Czas to ściema)

Postanowiłem napisać swoją historię. Nie robię tego w formie spowiedzi. Nie potrzebuję tego. Moja historia i droga którą przebyłem, być może przyda się komuś, kto jest w podobnym miejscu w tym wymiarze. Nie jest to także poradnik, przewodnik, tekst doradczy czy inny.  Ayahuasca sama znajdzie … Czytaj dalej Ayahuasca – moje boje i uzdrowienie – część 1 Ayahuasca – wyzwolenie. (Czas to ściema)