Przechodzę świadomością z ciała do ciała. Jestem myśliwym, jakimś policjantem i latam na wysokości około 10 metrów (tylko ciałem, bez użycia technologii) a jednocześnie uciekam na ziemi przed tym myśliwym. Ja „policjant” szukam zabójcy i jednocześnie jestem tym zabójcą na ziemi. Zmiana ciała jest bardzo … Czytaj dalej Ścigany i łowca. Jedna świadomość w dwóch ciałach.
Autor: kahuna
Kanibale, ksiądz i Szamanka
Trafiłem do grupy ludzi, którzy może nie tyle byli wampirami, oni zjadali innych ludzi. Dostałem możliwość dołączenia do nich. Byli także nieśmiertelni. Odmówiłem, koszmar smrodu ludzkiego, zepsutego mięsa i widok krwawej papki była nie do przyjęcia. Nie potrzebowałem innych argumentów. Potem, widziałem oczami dziewczyny/kobiety. Jechała … Czytaj dalej Kanibale, ksiądz i Szamanka
Apokalipsa planety, obcy i ratunek w genach
Jeździłem po mieście. Spotykałem znajomych, których od dawna nie widziałem w realnym świecie. Byłem w jakimś centrum handlowym. Stałem na stromym podjeździe i nie mogłem ruszyć (a skrzynię mam automatyczną). W końcu jakoś się udało. Pojechałem po córkę, bo poczułem dziwny niepokój. Ukazało się bowiem … Czytaj dalej Apokalipsa planety, obcy i ratunek w genach
Namalowane twarze
Chodziłem ulicami, ludzie, jak to na ulicach. Ich ciała były normalne, cielesne. Twarze były namalowane na płótnach, deskach, ciężko powiedzieć. Wszystkie były czarnobiałe, bez wyrazu. Nie dało się odczytać żadnych emocji. Były puste, choć żywe. Przemieszczały się z ciałami, ale same twarze pozostawały nieruchome. Żadnych … Czytaj dalej Namalowane twarze
Sweat Lodge w Zajęczym Jarze
Właśnie wróciłem z pełniowego Szałasu w Zajęczym Zarze, niedaleko Cieszyna. Miejsce dobre, z dobrą energią. Początek był jednak dość energetycznie wyczerpujący. Z mojego powodu. Pojechałem tam z intencją zwolnienia wewnętrznego, pozbycia się wymówek, że czegoś tam nie zrobię, bo mam inne ważniejsze sprawy. Lekki chaos, … Czytaj dalej Sweat Lodge w Zajęczym Jarze
Trzy sny. Zło, porwania i morderstwa
To były trzy sny, dzień po dniu. Nie czułem, że warto je opisywać, bo nie miałem żadnych odczuć. Jednak trzeci, zamknął je w jeden. Pierwszy. Byłem w jakimś ośrodku. Pusty, bez ludzi. Przechodząc między pomieszczeniami (budynek był parterowy) przechodziłem przez łącznik, ciemny, mroczny z drzwiami, … Czytaj dalej Trzy sny. Zło, porwania i morderstwa
Mroczny las z zastygniętymi twarzami
Szedłem z grupą ludzi nad torami kolejowymi w stronę lasów. Lasy były bardzo gęste. Zarośla, chociaż jednak strzeliste drzwa. Gleba była właściwie piaskiem. Jasnobrązowym. Po chwili płynęliśmy łódką po jeziorze w środku tego lasu. Woda, brzegi – wszystko było brązowe i piaskowe. Gdy dopływaliśmy do … Czytaj dalej Mroczny las z zastygniętymi twarzami
Ucieczka z kopalni, atak i bezpieczeństwo
Zjechałem do czegoś, co wyglądało jak kopalnia odkrywkowa. Była tam grupa ludzi. Czułem zło. Chciałem uciec. Wsiadłem do samochodu i zacząłem wjeżdżać przez urwisko. Tamci gonili mnie, ale jechali normalną, okrężną drogą. Dotarłem na szczyt i zatrzymałem auto. Zacząłem odrywać skały (ogromne kawałki) i zrzucać … Czytaj dalej Ucieczka z kopalni, atak i bezpieczeństwo
Wielki pożar mostu
Sen dość krótki, ale bardzo męczący. Jechałem samochodem autostradą. Dojechałem do mostu nad nią, który się palił. Przechodziły tam jakieś rury z gazem lub paliwem. Pełno strażaków, korek. Wysiadłem z samochodu i podszedłem bliżej. Widziałem płonące rury. Czułem bardzo wysoką temperaturę. Usiłowali opanować źródła ognia, … Czytaj dalej Wielki pożar mostu
Spotkanie po 30 latach, Bóg i Szaman
Dość niezwykły sen. Całość działa się właściwie w jednym miejscu, bliżej nieokreślonym. Jakieś mieszkanie, jakieś miasto. Spotkałem się z dawnym znajomym, z lat ’80. Co prawda nie był sobą fizycznie we śnie, miał ciało kogoś innego, ale to nie jest ważne. Chodzi o rozmowę. Wspominaliśmy … Czytaj dalej Spotkanie po 30 latach, Bóg i Szaman