Byłem, jak się później okazało, w budynku okrągłego centrum handlowego. Na jednym z pięter były pokoje hotelowe. Byłem sam, ale czekałem na kobietę. Coś złego dobijało się do drzwi. Wiedziałem, że jestem bezpieczny, jednak bałem się mocno. W pewnym momencie zło odeszło, została tylko wyrwa … Czytaj dalej Okrągłe centrum handlowe i atak zła
Autor: kahuna
Medytacje, pierwszy raz w takiej formie
Jakiś czas temu, Wojtek „wprowadził” propozycję wspólnych medytacji o 21:00. Nie ukrywam, przez pierwsze kilka dni (wtedy) rzeczywiście to robiłem. Potem, jakoś się to rozmyło. Nigdy nie byłem dość konsekwentny. Do paru mrugnięć okiem temu. Nooo… może więcej niż paru. Od 4 tygodni, dzień w … Czytaj dalej Medytacje, pierwszy raz w takiej formie
Wielki lew, polowanie i mały kot
Piękny sen. Pierwszy raz śniło mi się duże, dzikie zwierzę którego się nie bałem. Była noc, kojarzę okolice gdzie to się działo. Zima, śnieg. Wyszedłem na spacer/polowanie z lwem. Ogromnym lwem. To znaczy on musiał coś upolować, żeby się najeść. Padał śnieg, powietrze mieniło się … Czytaj dalej Wielki lew, polowanie i mały kot
Śnieg, lód i pustka
Sen krótki, miałem go nie wpisywać, ale mnie męczy 🙂 Wszyscy (ze snu) pożegnali się, gdzie wyjeżdżali, za pracą, za bliskimi. Zostałem sam, choć nie do końca. Trafiłem na lodowe pustkowie gdzie mieszkał jeden mężczyzna. Mimo pustki śniegowej, lodowej i jakby zamarzniętej rzeczywistości, to miejsce … Czytaj dalej Śnieg, lód i pustka
Daime 2019/2020 – zerojedynkowa lekcja.
Daime – Ceremonia noworoczna. Pierwsza w moim życiu noworoczna, trzecia w Nosso Lar generalnie. Scenariusz dość podobny do innych. Przyjazd do domu, choć trzeci raz, to bardziej już powrót, niż przyjazd :)) Od razu oddałem telefon i kluczyki. Poczułem się wolny… Oczekiwanie na pozostałych, kogo … Czytaj dalej Daime 2019/2020 – zerojedynkowa lekcja.
Mieszkanie babci i dziadka
Czekałem na jakąś kobietę, mieliśmy się spotkać w biurze. Jednak ja, wyszedłem jej na spotkanie. Było to przy ulicy, gdzie mieszkali moi dziadkowie. Wiedziałem, że nie możemy pokazać się razem, weszliśmy do mieszkania. Było takie jak je pamiętam, choć puste i zimne. Nawet nie usiedliśmy, … Czytaj dalej Mieszkanie babci i dziadka
Szałas Potu pod Kłodzkiem.
Opiszę troszkę miejsce, troszkę samą ceremonię. Było mocno inaczej, czegoś było za mało, czegoś za dużo. Jak zawsze będę subiektywny, bo to w końcu moje odczucia 🙂 Miejsce – dom. Niesamowite, dobre, energetyczne, przyjazne – na bogato 🙂 wyposażone. Miejsce – okolica. Piękne, rozległe, wolne. … Czytaj dalej Szałas Potu pod Kłodzkiem.
Las
Piękny ale i trochę smutny sen. Takie mam wewnętrzne odczucia. Kocham być w lesie. Kocham las jesienią, cisza, lekki deszcz, może mgła. Taki właśnie był ten las we śnie. Jednak było w nim coś smutnego. Las był ogromny, drzewa nienaturalnie wielkie jak na naszą szerokość … Czytaj dalej Las
But, kobieta i Makłowicz :)
Śniła mi się kobieta, zmieniała pracę, potem się okazało, że wyjeżdża z Polski (do Włoch). Przyszła się pożegnać, ale z zastrzeżeniem, żebym jej nie szukał i nie pisał. Potem cały sen był o zmianach. Niefajny sen. Śnił mi się but, który kupiłem 4 dni temu … Czytaj dalej But, kobieta i Makłowicz 🙂
Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT :)
Śniłem o dziwnej klatce, z czarnych, grubych, metalowych prętów. W środku tej klatki był byk. Czarny, z ogromnymi rogami. Byk na sterydach. Był umięśniony tak bardzo, aż karykaturalnie. Atakował każdego kogo zobaczył. Tyle tylko, że byłem tam sam (nikogo nie widziałem). Ja jednak byłem zwinny … Czytaj dalej Byk, piwnice, ptaki i pani od ZPT 🙂