Dziwny budynek i śmierć Putina

Sen był, wydaje się, dość krótki. Śnił mi się wieżowiec, musiałem iść do mieszkania, w którym był remont. Winda!!! Znów winda. Wsiadłem, choć wsiadając już wiedziałem, że będzie jak zwykle. Czyli pojedzie nie tam, gdzie chcę, nie będą działać przyciski. Tak myślałem we śnie. I … Czytaj dalej Dziwny budynek i śmierć Putina

Wizyta w zakonie

Dostałem zlecenie na pozamiatanie pomieszczeń w żeńskim zakonie z klauzulą milczenia. Poszedłem do „sekretariatu”, gdzie jedna z zakonnic normalnie mogła mówić. Wziąłem do pomocy (przepraszam, to nie kryptoreklama) moją pomoc domową pod nazwą iRobot sprzątający. Zakonnica „sekretarka” mówiła mi, gdzie mogę wejść, a gdzie nie … Czytaj dalej Wizyta w zakonie

Topielec płynący pod prąd

Oglądałem z okna zawody wędkarskie. Padał deszcz. Położyłem się spać, a gdy rano wstałem – zobaczyłem w małych pontonach śpiących, pijanych wędkarzy. Nagle zauważyłem płynące pod prąd, twarzą w stronę dna rzeki, zwłoki człowieka. Zaniepokoiłem się. Zastanawiałem się, czy zadzwonić na policję, czy może ktoś … Czytaj dalej Topielec płynący pod prąd

Król holenderski i znów winda

Byłem z pismem (wśród innych ludzi) u holenderskiego króla. W piśmie stawiałem postulat o zmianie sposobu wynagradzania lekarzy (!). Chciałem, aby zarabiali tyle, żeby nie musieli pracować na wielu etatach. Żeby lekarz był specjalistą w swojej dziedzinie w jednym konkretnym gabinecie. Postulat był wydrukowany na … Czytaj dalej Król holenderski i znów winda

Korea i poszukiwania lekarza

Byłem znów w Korei (kiedyś miałem sen o starych monetach i Kim Dzong Unie). Tym razem znów przerażeni ludzie, „wódz” przechadzający się pośród nich. Wywołujący paniczny strach. Ja znów byłem gościem. Ci ludzie czegoś szukali dla mnie, coś mieli zrobić dla mnie, ale to się … Czytaj dalej Korea i poszukiwania lekarza