Pszczoły w blaszanym ulu

Śniłem o podróży do jakiejś wioski, społeczności która żyła w zgodnie ze sobą i z naturą. Pojechałem tam moim autem, ale już na miejscu wysiadłem i powoziłem autem stojąc na tylnym zderzaku. Miałem lejce, przywiązane do kierownicy. Wszystko po to, żeby nie zniszczyć roślin które były na drodze … Czytaj dalej Pszczoły w blaszanym ulu

Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Temazcal – Szałas Potu w tradycji Majów. Ostatnie dni były dla mnie powrotem do początków mojej drogi. Do pierwszej Ceremonii Szałasu Potu. Tym razem w tradycji Majów. Oczywiście chodzi o ich potomków, o plemiona które kultywują ich tradycje. Ceremonię prowadził Tako, szaman z Meksyku (tak … Czytaj dalej Temazcal, czyli Szałas po majańsku

Wykolejenie pociągu

Dziwna linia kolejowa. Szedłem wałem, potem jechałem autem. Widziałem pociągi, jakby w lesie, na łąkach. Doszedłem do wiaduktu. Z góry obserwowałem bardzo długi pociąg który jechał „na północ” – czyli obracając się w moje prawo jechał „do góry”. Ciężko opisać, ale mniej więcej tak to … Czytaj dalej Wykolejenie pociągu

Naczelne i przerażająca biała czaszka

Byłem w pawilonie z szympansami i/lub gorylami. W pewnym momencie wyjąłem białą czaszkę jakiegoś zwierzęcia. Nie była to czaszka naczelnego. Małpy wpadły w panikę/szał. Ja zresztą też, ale to był strach przed małpami. Biegały po całym terenie krzycząc przeraźliwie. Chciałem się wydostać. Wszędzie były tylko … Czytaj dalej Naczelne i przerażająca biała czaszka

Spacer i konie

Byłem pośrodku nigdzie. Lasy, łąki. Były tam konie. Właściciele gdzieś zniknęli (spali?) a koniom chciało się pić i jeść. Uznałem, że mogę to zrobić. Zabrałem konie z boksów i wyszedłem na łąki. Konie jadły, miałem ze sobą ogromny pojemnik na wodę. Szliśmy bardzo długo, doszedłem … Czytaj dalej Spacer i konie

Wielki powrót czy odkrycie?

Spora przerwa. Może się wydawać, że to dziwne, że brak ciągłości. Wprost przeciwnie. To jest ciągły proces. Jak po Ayahuasce, jak po Chandze czy innych Medycynach. Przychodzi moment, że trzeba się nie tyle zatrzymać, bo przerobić, przemielić to w sobie. Zintegrować doświadczenia, obejrzeć wszystko z innej … Czytaj dalej Wielki powrót czy odkrycie?

Kontynuacja snu

Jakiś czas temu pomagałem koleżance się ukrywać i dbałem, żeby była bezpieczna. To była ewidentnie kontynuacja tamtego snu (Inny, niebezpieczny świat). Tym razem byliśmy w pięknym miejscu, mieszkanie, ale bardzo jasne, czyste. Inaczej niż tamte brudne domki działkowe. Ewidentnie byliśmy u siebie, mieszkaliśmy razem. Nie … Czytaj dalej Kontynuacja snu

Korea Północna i zepsuty ząb

Byłem gościem w Korei Północnej. Gościem samego Kima. Sam w tym śnie byłem zaskoczony, że tam jestem. Byłem traktowany jak król gdy pytano mnie skąd jestem i gdzie mieszkam. Odpowiadałem, że w pałacu Kima. Nie wiem czemu tam byłem. W moim apartamencie pojawił się Kim … Czytaj dalej Korea Północna i zepsuty ząb

Inny, niebezpieczny świat

Śniła mi dzisiaj koleżanka. Dziwny sen. Żyliśmy w świecie, gdzie ludzie wyglądający inaczej 😛 byli ścigani. Ta koleżanka w realnym świecie wygląda inaczej. Jest Wampirzycą :). Konkretnie jest Gotką i zawsze jest zjawiskowo wystylizowana na elfią Wampirzycę z klanu Volkihar. Musiała się ukrywać. Byliśmy w … Czytaj dalej Inny, niebezpieczny świat