Od dłuższego czasu sny były nieopisywalne. Znam ten stan, bo czasami się zdarza. Strzępy, kadry, pojedyncze słowa. Pojawił się sen, poprzedzony inny, noc wcześniej. Otóż… do mojego mieszkania, w nocy, ktoś próbował się włamać. Drzwi wejściowe do domu mam na odcisk palca i kod cyfrowy. … Czytaj dalej Szalona podróż po rwącej rzece (Amazonka?)
Autor: kahuna
Sny i nie sny
W ciągu ostatniego okresu mojego śnienia, sny są nieopowiadalne, nieopisywalne. Nie znaczy to jednak, że nic się nie dzieje. Wprost przeciwnie. Sporo zmian, sporo nowych odkryć na jawie. Równowaga pozostaje widać zachowana, świat dąży do równowagi. Jak się okazuje, nie wszystko da się przekazać/odkryć śniąc. … Czytaj dalej Sny i nie sny
Smutna wiadomość o Jarku i Karolinie
Żyjemy jednak w trudnych i mrocznych czasach. Sąd w Czechach skazał ich na kary więzienia. Zabrał im dom i wszystko co stworzyli dla siebie i ludzi którym nieśli pomoc. Skazał ludzi, którzy przez swoją działalność pomagali i pomogli tysiącom innych, zagubionych, pokiereszowanych przez ten świat … Czytaj dalej Smutna wiadomość o Jarku i Karolinie
Codziennie odkrywam nową twarz ludzi.
To niesamowite, jak ludzie potrafią zaskakiwać. Jak znając wyłącznie jedną, kłamliwą wersję sprawy, obwiniają wszystkich dookoła za własne błędy, zaniedbania i stan umysłu. Jak potrafią zafiksować się na jednej tezie bez wysłuchania kogoś, kto ma coś do powiedzenia. Nie oceniam ich. Właściwie to nawet wspieram … Czytaj dalej Codziennie odkrywam nową twarz ludzi.
Operacje mózgów i hackowanie parkometru :)
Przedziwny sen. Miasto nieznane, ludzie nieznani. Jednak parkomaty stojące przy ulicy znane. Miałem za zadanie niepostrzeżenie zhackować taki parkometr, bo tuż obok na chodniku trwała operacja dwojga ludzi. Operowali im mózgi. Mieli odcięte całkowicie górne części czaszek. Mniej więcej od połowy czoła. Wszystko było widoczne. … Czytaj dalej Operacje mózgów i hackowanie parkometru 🙂
Żeby winda była windą :).
Winda. Ciekawa sytuacja, ciekawy sen. Dawno nie było już windy. W tym wydaniu nie było chyba nigdy. Jestem na 10 piętrze w budynku mieszkalnym (znam ten budynek z poprzednich snów). Pełno ludzi, duży hol dla oczekujących na windy. Wind było kilka. Część ludzi wsiadło do … Czytaj dalej Żeby winda była windą :).
Brazylia, Aya i wycieczka
Byłem w jakimś lesie. Ośrodek wypoczynkowy. Znany mi z jakiegoś poprzedniego snu. Dostałem informację, że jadę na wycieczkę do Brazylii. Ucieszyłem się, jednocześnie zmartwiłem – bo to bardzo daleko. Pierwsza myśl – znaleźć kogoś, kto mnie zabierze na Ayahuaskę. Tam na miejscu. Miałem lecieć na … Czytaj dalej Brazylia, Aya i wycieczka
Powódź i topielec
Znów śniła mi się powódź (jak w czerwcu 1997 roku). Tym razem to była inna powódź. Rzeki płynęły pod prąd. Stałem na moście i widziałem wzbierającą rzekę. Odchodząc w innym kierunku zauważyłem ciało płynące tuż pod powierzchnią. Twarzą zwrócone ku górze. Nie było to przyjemne … Czytaj dalej Powódź i topielec
Czas przyhamować…
Bardzo dziwny i ciekawy sen. Jechałem autem, chyba gdzieś się spieszyłem, może uciekałem. Ale raczej spieszyłem. Chciałem dogonić innego kierowcę, żeby pokazać mu, że jestem szybszy(!). Chciałem pojechać na skróty, przez dróżkę (wszystko działo się na dzielnicy budynków z tzw. wielkiej płyty). Trwały prace (ale … Czytaj dalej Czas przyhamować…
Czanga – nowy środek przemieszczania się :)
Byłem niedawno znów daleko poza tym krajem, żeby, zupełnie „przypadkowo” odkryć mieszankę o nazwie Czanga. Słyszałem już wcześniej tę nazwę, ale jakoś nie było okazji. Wyjazd był zdecydowanie nastawiony na grzybobranie w dzikich ostępach lasów niderlandów. Któregoś wieczoru, gdy już powoli lądowaliśmy, Sven (Swen, Sveen – … Czytaj dalej Czanga – nowy środek przemieszczania się 🙂